Gotujemy galaretkę w połowie wody i... wystawiamy za okno. Na garnek z gotującą się wodą na wolnym ogniu nakładamy miskę z cukrem i jajkami. Ubijamy aż urośnie wieeelki kogel-mogel :-) Potem miksujemy dalej aż ostygnie. Dodajemy mąkę, olej, proszek do piecz., kakao - UWAGA: MIESZAMY JUŻ RĘCZNIE! i wstawiamy na 30 minut do piekarnika (150 st.C, bez termoobiegu). W jednej misce miksujemy masło, margarynę, żółtko i cukier puder, a w drugiej banany. Łączymy. Kiedy galaretka stężeje dodajemy ją do masy i wszystko miksujemy. Całość wykładamy na upieczone ciasto a później delikatnie rozprowadzamy masę czekoladową na wierzchu. Gorąco polecam, bo znajomi będą zachwyceni.